Świadectwa i podziękowania za łaski otrzymane przez wstawiennictwo św. Dominika Savio




Nie mogę wyświetlić zawartości prawej kolumny


Świadectwo Aureli

Chciałabym podzielić się tym jakich cudów Pan Bóg dokonał w moim życiu. Przez 14 lat małżeństwa żyliśmy z diagnozą o niepłodności – niepłodność pierwotna - nigdy żadnych szans na dziecko. Adoptowaliśmy więc synka – cud adopcji to temat na osobne świadectwo. Kiedy synek miał 11 lat, niespodziewanie dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży – „dla Boga bowiem nie ma rzeczy niemożliwych”.

Ciąża była zagrożona, niepewna, nie było wiadomo czy się utrzyma. Wtedy wiele osób zaczęło się za nas modlić, a od przyjaciółki mojej mamy, siostry zakonnej Salezjanki s. Anny, dostałam szkaplerz św. Dominika Savio. Codziennie odmawiałam modlitwy do Dominika, a w szczególnie trudnych dniach nosiłam szkaplerz. Ciąża przebiegła prawidłowo, córeczka rozwijała się i dotrwała w brzuchu aż do 38 tygodnia (lekarz mówił o podtrzymaniu ciąży chociaż do 6 miesiąca, tak aby dało się uratować dziecko jako wcześniaka). Przez całą ciążę praktycznie nie chorowałam, chociaż mąż i syn przechodzili ostre infekcje wirusowe – mnie wszystko omijało. Córeczka przyszła na świat zdrowa, rozwija się zadziwiająco dobrze. Zawdzięczam to Bogu, Najświętszej Matce Maryi, św. Dominikowi i modlitwom życzliwych nam ludzi. Odtąd Dominik jest z nami zawsze, jak tylko któreś z dzieci choruje, kładę mu szkaplerz pod poduszkę i choroba przechodzi łagodnie. Uciekam się też do św. Dominika, kiedy ciężko mi jest jako matce. Polecam też Jego opiece naszego nastoletniego syna i okres dojrzewania przebiega dość łagodnie. Dziękuję Ci św. Dominiku. Módl się za nami.

28. 12. 2015 r.